Menu

Barbie Collection

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o Barbie, ale baliście się zapytać...

Silkstone Barbie 'Luncheon Ensemble' & 'Mermaid Gown' (2013)

barbiecollector

Publikując ostatni wpis, nie podejrzewałem, że opuszczę BarbieCollection na tak długo...

Osiem miesięcy.

To chyba moja najdłuższa przerwa w blogowaniu. I choć przez ten czas wiele lalek zasiliło moją kolekcję, żadna z nich nie potrafiła zmotywować mnie do pisania...

Aż w końcu pojawiły się one...

W roku 2013, po krótkiej przygodzie z gwiazdorskimi Silkstone Barbie oraz rocznicowymi wersjami Francie, główny projektant linii - Robert Best, postanowił powrócić do korzeni. Efektem jego pracy jest sześć nowych modeli, inspirowanych wyższymi sferami podczas rejsu ekskluzywnym liniowcem. Pomimo iż kreacje lalek dalece odbiegają od mody początków XX wieku, oglądając zdjęcia promocyjne, nietrudno ulec wrażeniu, że główną inspiracją był Titanic...

W skład serii weszli (poniżej, od lewej strony): Barbie 'Luncheon Ensemble', 'Boater Ensemble', ciemnoskóra 'Ball Gown', 'Cocktail Dress', 'Mermaid Gown' oraz 'Tailored Tuxedo' Ken, dostępny wyłącznie dla członków Barbie Fun Club (BFC).

Oprócz przepięknych zdjęć, na potrzeby promocji serii powstał także filmik, utrzymany w konwencji pierwszych reklam lalek Barbie. 

 

Zanim jednak przyjrzymy się bohaterkom dzisiejszego wpisu, mała dygresja...

Zarówno 'Mermaid Gown' Barbie, jaki i 'Luncheon Ensemble' trafiły do mnie z naszego rodzimego portalu aukcyjnego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż modele te (a także pochodząca z tej samej serii 'Cocktail Dress' Barbie oraz wydana rok później 'Principessa') pojawiły się w ilościach hurtowych i, jak pewnie wielu z Was się przekonało na własnej skórze - całkiem przystępnej cenie. Przyznaję, że widok nowej 'Mermaid Gown' (na którą chorowałem od momentu pojawienia się w Internecie jej zdjęć promocyjnych) w cenie porównywalnej do archiwalnych modeli playline, przyśpieszyło akcję mojego serca. Cała sytuacja wydawała mi się na tyle absurdalna, że do ostatniej chwili, w której to dzierżyłem już w dłoniach paczkę, zastanawiałem się czy aby po otwarciu pudełka nie ujrzę kawałka dorodnej marchwi, zamiast lalki, która podczas swojego debiutu na Allegro kosztowała 800 złotych! Na szczęście dla mojego zdrowia psychicznego, tak się nie stało! Szybko postanowiłem więc nagrodzić uczciwego sprzedawcę zakupem kolejnej lalki...

I tak oto przedstawiam Wam 'Luncheon Ensemble' Barbie. 

Na początek porcja wspaniałych zdjęć promocyjnych!

W tym miejscu warto nadmienić, że w wielu przypadkach udział w promocyjnych sesjach zdjęciowych biorą prototypy danych lalek, nie zaś produkt finalny. Dzięki temu wiemy, jakie zmiany wprowadzono na etapie produkcji. Przyglądając się historii istnienia Barbie, można trafić na tysiące takich przypadków! Począwszy od zmiany tkaniny, z jakiej wyprodukowano ubranko, przez zastąpienie prototypowych prostych w łokciach rąk - zgiętymi pod kątem 90. stopni (np. w przypadku serii 'The Great Eras Collection' 1993-1997), aż po całkowite wykasowanie modelu/serii z produkcji (np. Silkstone 'Sugar Daddy' Ken 2010 czy seria 'Really Rad' 1998).

Na szczęście w przypadku 'Luncheon Ensemble' nie wprowadzono żadnych drastycznych zmian. Mimo to, dzięki wspaniałym zbliżeniom na twarz lalki, możemy dostrzec różnice pomiędzy egzemplarzem z ręcznie nanoszonym facepaintem i malowanym maszynowo produktem finalnym.

Jakkolwiek twarz Barbie nie byłaby piękna w swojej prostocie i nostalgiczna poprzez wykorzystanie klasycznego headmoldu Vintage 1958, 'Luncheon Ensemble' to przede wszystkim wspaniały strój, inspirowany modą końca lat 50. XX wieku. Poniżej wstępne szkice (po prawej i po lewej stronie) oraz gotowy projekt (w środku) autorstwa Roberta Besta.

Patrząc na poniższe zdjęcie, opublikowane w roku 1959 na łamach amerykańskiego Vogue'a, trudno nie ulec wrażeniu, że moherowych płaszcz w kolorze pudrowego różu z kwiatową podszewką i uszyta z tej samej tkaniny dopasowana sukienka, projektu George Carmela stanowiły bezpośrednią inspirację dla 'Luncheon Ensemble' Barbie.

'Luncheon Ensemble' jako jedyna z całej serii, wydanej w 2013 roku, doczekała się swojego bliźniaczego wydania, stworzonego wyłącznie z myślą i na potrzeby paryskiego konwentu fanów Barbie. 

 

Spośród wydanej w 2013 roku linii Silkstone, od samego początku 'Mermaid Gown' Barbie była moją faworytką. Pomimo iż sam projekt jest dość przewidywalny i powiela intensywnie eksploatowany w ostatnich latach wizerunek Barbie ubranej w suknię-syrenę, jest w nim coś, co nie pozwala przejść obok tego modelu obojętnie. Spójrzcie sami...

 

 

Podobnie, jak w przypadku 'Luncheon Ensamble', także i w przypadku 'Mermaid Gown' Barbie, wszystko zaczęło się od projektu. Nawiasem mówiąc, uwielbiam oglądać szkice Roberta Besta! Utrzymane w stylistyce lat 50. XX wieku, zakrawające o projekty high fashion, idealnie współgrają z ideą linii Silkstone i są na tyle przyjemne dla oka, że chętnie oprawiłbym je w ramkę i udekorował nimi mieszkanie! 

  

'Mermaid Gown' Barbie, tak, jak i swoja poprzedniczka, również nie jest autorskim projektem pana Besta. Bez konsultacji z nim ciężko wywnioskować, co stanowiło bezpośrednią inspirację, jednakże w grafice Google można łatwo odnaleźć zestawienie lalki i zdjęcia haute couture'owej kreacji stworzonej w roku 1954 przez francuskiego projektanta Jacquesa Heima (zdjęcie poniżej)...

 

 

Pora bliżej przyjrzeć się lalkom...

Tak, jak już wspomniałem, wydana w roku 2013 serii, inspirowana latami 50. XX wieku, jest niejako powrotem do korzeni, nie tylko istnienia samej Barbie, ale także i linii Silkstone, jako takiej. Dowodem na to może być fakt, iż cała seria otrzymała opakowania, nawiązujące swoją prostotą i wyglądem do pudełek, w jakich na rynku zawitał w roku 2000 pierwszy wypust 'Barbie Fashion Model Collection' - 'Silkstone Lingerie Barbie'.

 

Standardowo, tył pudełka zdobi zdjęcie promocyjne znajdującej się wewnątrz lalki, a także informacja, w jakiej ilości dany model został wyprodukowany. W przypadku 'Luncheon Ensemble' - nie więcej, niż 16 300 sztuk!

 

Tak oto prezentuje się 'Luncheon Ensemble' Barbie w swoim opakowaniu...

... i bez niego! Wielkim plusem lalek wchodzących w skład serii Silkstone jest to, że są one przytwierdzone do wewnętrznej tektury za pomocą wstążek i ewentualnych nici, utrzymujących na swoim miejscu elementy ubrania, dzięki czemu wyjęcie ich z pudełka (jak i ponowne włożenie) jest stosunkowo proste, a co ważniejsze - nie narusza ich integralności z opakowaniem, tak, jak to bywa w przypadku wielu modeli stricte kolekcjonerskich. 

 

 

 

Przyznam, że choć to 'Mermaid Gown' nie mogłem doczekać się bardziej, przy bliższym poznaniu 'Luncheon Ensemble' skradła moje serce! Nie wiem, czy to zasługa bliźniaczego kostiumiku, nonszalanckiego turbanu czy rudych włosów zestawionych z akcentami zieleni... A może to ogólne wrażenie i podobieństwo do postaci wyniosłej damy z przedmieść, jaką na początku serialu "Gotowe na wszystko" była Bree van de Kamp? Ciężko powiedzieć...

 

 

 

  

 

Mimo iż obydwie lalki pochodzą z tej samej ograniczonej produkcyjnie kategorii - Gold Label, 'Mermaid Gown' Barbie, z racji ilości wypuszczonych na rynek egzemplarzy - nie więcej, niż 10 700 sztuk, zdaje się być lalką ekskluzywniejszą...

 

 

 

Detal w postaci dołu sukni, obszytego nieregularnymi, "falującymi" falbanami z żorżery jest niemalże kwintesencją całego modelu. Wielka szkoda, że jest on niestety "niedotykalny" - surowe, niewykończone brzegi mają tendencję do błyskawicznego prucia się, o czym przekonałem się podczas sesji zdjęciowej...

 

 

 

 

  

 

Pomimo początkowych zamiarów zachowania 'Mermaid Gown' Barbie w jej fabrycznym stanie, chęć ujrzenia tej wspaniałej sukni oraz tiulowego szala w całej okazałości ostatecznie wygrała... I chyba było warto! 

 

 

 

 

 

Kończąc dzisiejszą i tak już obszerną wizualno-opisową prezentację, kilka wspólnych zdjęć 'Mermaid Gown' i 'Luncheon Ensemble' Barbie. Dzięki wspólnemu mianownikowi, jakim jest róż, w przeciwieństwie do reszty lalek wydanych w roku 2013, stanowiących odrębne projekty w ramach jednej serii, te dwie ze sobą współgrają i, jak dla mnie, opowiadają w miarę spójną historię o rejsie statkiem, wystawnym lunchu czy popołudniowej herbatce i wieczornym balu...

 

 

 

 

 

I tak na koniec końców, creme de la creme - wszystkie Silkstone Barbie, jakie na dzień dzisiejszy znajdują się w mojej kolekcji.

(patrząc od strony lewej) 'Mad Men' Betty Draper (2010), 'Debut' (2009), 'Mermaid Gown' (2013), 'Stolen Magic' (2006), 'Luncheon Ensemble' (2013), 'Russian Silstone Collection: Darya' (2011).

Do zobaczenia następnym razem! Mam nadzieję, że już niedługo! ;-)

© Barbie Collection
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci