Menu

Barbie Collection Blog

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o Barbie, ale baliście się zapytać...

'The Great Villains Collection: Power in Pinstripes' Cruella de Vil Barbie (1996)

barbiecollector

Publikując ostatni wpis nie sądziłem, że powrót zajmie mi aż tyle. Życie jednak potrafi być nieprzewidywalne. I, choć lalki nadal są ważną częścią mojego życia, przez ostatnie półtora roku nie były priorytetem.

Mimo to wróciłem! Na jak długo? Tego nie wiem...

Ale dziękuję wszystkim tym, który zaglądają tu regularnie i kontrolują, czy aby przypadkiem nie pojawiło się nic nowego. Dziękuję za Wasze wiadomości i miłe słowa! To one były głównym motywatorem do powrotu! :)

A więc...

Witajcie po dłuuugiej przerwie! :)

W połowie lat 90., wytwórnia Walta Disneya postanowiła przywrócić do życia klasyczną animację z roku 1961 - "101 Dalmatyńczyków", tym razem w wersji aktorskiej. Rolę demonicznej Cruelli de Vil (pol. de Mon) powierzono Glenn Close i, przyznam, że nie można było trafić lepiej!

Sukces filmu najwyraźniej zainspirował projektantów firmy Mattel do stworzenia nowej linii lalek kolekcjonerskich, bazujących na licencji Disneya. Tym razem, zamiast kolejnej serii eksploatowanych dość mocno w owym czasie księżniczek, podjęto temat niezwykle istotnych dla każdej bajkowej historii czarnych charakterów. Tak oto, w 1996 roku, powstała seria The Great Villains Collection!

 

 

W ciągu dwóch lat wydano pięć lalek w serii: 

- Cruella De Vil: Power in Pinstripes from "101 Dalmatians" (1996)

- Cruella De Vil: Ruthless in Red from "101 Dalmatians" (1997)

- Sea Witch Ursula from "The Little Mermaid" (1997)

- 40th Anniversary Maleficent from "Sleeping beauty" (1998)

- Evil Queen from "Snow White" (1998)

 

 

Poniżej oficjalne zdjęcia promocyjne dwóch wersji Cruelli de Vil - (po lewej stronie) Power in Pinstripes (dosłownie "moc w prążkach") czyli lalka w zminiaturyzowanym kostiumie, w którym to demoniczna właścicielka domu mody De Vil pojawia się po raz pierwszy na ekranie oraz Ruthless in Red ("bezwzględność w czerwieni") - ostatni filmowy kostium panny De Mon, jeszcze zanim wylądował w chlewiku. 

Choć w animacji Cruella występuje wyłącznie w charakterystycznej czerwonej sukni i białym futrze z lisa, w przypadku wersji aktorskiej, do stworzenia bogatej garderoby wielbicielki futer, zaangażowano zdobywcę Oscara - Anthony'ego Powella. Jego kreacje, inspirowane projektami Thierry'ego Muglera z przełomu lat 80. i 90., idealnie odzwierciedlają demoniczny charakter chciwej i władczej szefowej House of De Vil.

Poniżej zdjęcia gotowej kreacji (pochodzące najprawdopodobniej z sesji kostiumowej), w której Cruella po raz pierwszy pojawia się na ekranie. W roli modeliki, oczywiście - Glenn Close. 

Barbie Cruella de Vil była moim marzeniem od dawna! Kiedy tylko trafiłem na nią na rodzimym portalu aukcyjnym, nie zastanawiałem się ani minuty! I przyznaję, że już dawno rozpakowywanie jakiejkolwiek lalki nie sprawiło mi tyle przyjemności! 

Pudełko o przekroju trapezu, wykonane z lustrzanej tektury w kolorze grafitu, jest ogromne! Oprócz okienka, przez które można podziwiać lalkę, przód zdobi logo filmowej produkcji, pełna nazwa modelu - Power in Pinstripes, nazwa linii - (The) Great Villains Collection, a także informacja o kolejności, w jakiej lalki trafiły na rynek.

Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Oby dalej było równie wspaniale! 

Na odwrocie pudełka znajdują się trzy fotografie kostiumu oraz krótki opis samej postaci, zamknięte na czerwonym tle, nawiązującym swoim kształtem do wnętrza filmowego House of De Vil. Całość umieszczono na czarnym tle z motywem tygrysiego futra. 

Tworząc linię The Great Villains Collection, projektanci firmy Mattel odświeżyli koncept, wykorzystany kilka lat wcześniej w przypadku serii The Hollywood Legends Collection (1994-1997). Tym razem, zamiast pudełka-książki z ukrytymi wewnątrz fotosami i opisami filmowego pierwowzoru, po otwarciu pudełka otrzymujemy elegancki, trójwymiarowy ekspozytor, w którym można prezentować lalkę, bez uprzedniego ingerowania w jej stan fabryczny. 

Trójwymiarowe elementy przewijają się w pudełkach w całej linii The Great Villains Collection. W przypadku tej lalki, otrzymujemy imitację metalowej rzeźby zatrzymanych w biegu chartów, zdobiących wejście do pracowni panny De Vil. Wnętrze pudełka modelu Ruthless in Red (1997) po otwarciu ukazuje charakterystyczny dla postaci samochód.

 

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym pozostawił Cruellę w stanie NRFB. Zbyt długo o niej marzyłem i zbyt długo odkładałem jej zakup, by odmówić sobie teraz przyjemności wyjęcia jej z pudełka! 

 

Zwróćmy więc uwagę na detale...

Na początek - garsonka! Dwuczęściowa, asymetryczna, z ostrymi ramionami i dużymi ozdobami. Bardzo w stylu lat 80.! Bardzo w stylu Muglera!

Jedynym minusem jest brokat, zarówno ten opalizujący, zdobiący wykładaną klapę żakietu, jak i ten tworzący pionowe pasy na całym kostiumie. Sypie się kilogramami i, niestety - klei do wszystkiego!

Ozdoby z rogów nosorożca oprawione w srebro. Zakazane. I przez to bardzo drogie. Bardzo w stylu Cruelli de Vil!

Ważnym elementem stylizacji jest długa futrzana etola, przerzucona przez jedno ramię. 

Zachwycającym akcentem, niemalże wisienką na torcie, niespotykaną w lalkowym świecie, jest papieros umieszczony w charakterystycznej dla postaci czerwonej cygaretce. Coś wspaniałego! 

Lewe ramię zdobi dopasowana do etoli mufka z długimi frędzlami.

Tu także skrywa się kolejny element stylizacji - kocie okulary w stylu lat 50. (kształt ten lansowano w latach 80.!) w czerwonych oprawkach, współgrających z kolorem cygaretki oraz szminki! 

(Dla ciekawskich: Tak, dokładnie! To ten sam kształt i odlew okularów, wykorzystywany w latach 90. u wszelkiego rodzaju reprodukcji lalek vintage...)

Górną część stylizacji wieńczy fantastyczny asymetryczny kapelusz z woalką i brokatową główką/koroną.

Natomiast dół zamykają prawdziwe nylonowe rajstopy oraz wiązane na kostce czarne szpilki.

Facemold, oznaczony na karku © DISNEY, wzorowany na rzeczywistych rysach aktorki Glenn Close, powstał na potrzeby serii i nie został do tej pory wykorzystany nigdy więcej. Wielka szkoda! Gdyby tak Mattel stworzył zminiaturyzowaną wersję markizy de Merteuil z "Niebezpiecznych związków"... 

Wyjęcie Cruelli z pudełka okazało się o wiele trudniejsze, niż przewidywałem! Sama lalka jest przytwierdzona do wyjmowanego panelu, a nie, jak w większości przypadków - bezpośrednio do wewnętrznej tektury. Dzięki temu zabiegowi ekspozycja w pudełku nabiera dodatkowego wymiaru i dramatyzmu.

Dodatkowo, ruchomy tekturowy panel skrywa także nieodłączny w przypadku lalek kolekcjonerskich stojak!

Muszę przyznać, że w latach 90. firma Mattel miała gest! Zamiast standardowego stojaka o okrągłej podstawie (spopularyzowanego przy okazji serii Happy Holidays czy The Dolls of the World), otrzymujemy imitujący marmur plastik, nawiązujący do wnętrz filmowej pracowni. Oprócz tego, w pudełku znalazła się nieodłączna szczotka i certyfikat autentyczności, zawierający wspaniałą grafikę projektu Barbie Power in Pinstripes.

Po długich zmaganiach z drucikami i nitkami, utrzymującymi lalkę oraz kostium w idealnej pozycji, Cruella zaznała po latach trochę wolności...

Tył żakietu zdobią kolejne, choć tym razem mniejsze - rogi nosorożca oprawione w srebro.

Przez lata spędzone w pudełku niestety odkształcił się nie tylko tiulowy woal, ale także charakterystyczne dla postaci czarno-białe włosy! 

Małą tajemnicą Cruelli de Vil Power in Pinstripes jest fakt, że wzorowana na filmowym kostiumie garsonka to w rzeczywistości kamizelka i sukienka z długim rękawem, imitująca jedynie przynależność rękawów do żakietu. 

Dzięki eksploracji Cruelli, oprócz sypiącego się brokatu, na światło dzienne wyszedł także problem sparciałych po latach gumek, utrzymujących na miejscu okulary i cygaretkę. Niestety, przez ponad dwadzieścia lat w zamkniętym pudełku, cienki silikon zdążył się wtopić w materiałowe rękawiczki...

Okazało się także, że wiązane na kostce szpilki (odlew wykorzystywany na początku lat 90., np. w przypadku Barbie Sparkle Eyes  z 1991 roku), w rzeczywistości nie stanowią całości - imitujące satynowe wstążki sznureczki są naszyte bezpośrednio na rajstopy!

Na koniec, crème de la crème - cudowna i jednocześnie demoniczna twarz Cruelli de Vil

Sama graficyzacja twarzy jest dość prosta, jednakże w mojej opinii idealnie tworzy iluzję zminiaturyzowanej Glenn Close i oddaje charakter wykreowanej przez nią postaci.

Pomimo małego zaskoczenia w przypadku żakietu czy butów, a także wynikającego z lat spędzonych w pudełku sypiącego się brokatu i sparciałych gumek, jestem tą lalką wręcz zachwycony! Power in Pinstripes jest plastikowym dowodem na to, że kiedy Mattel chce, to potrafi! Wielka szkoda, że lata świetności i jakości w wykonaniu nie tylko lalek, ale także i opakowań modeli kolekcjonerskich odeszły w zapomnienie... Ale o tym następnym razem! :)

Tyle na dziś!

A Wam jak się podoba Cruella de Vil Power in Pinstripes

© Barbie Collection Blog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci