Menu

Barbie Collection Blog

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o Barbie, ale baliście się zapytać...

Hracek - Toy Museum (2014) (cz. 5 - ostatnia)

barbiecollector

Witajcie ponownie w praskim Muzeum Zabawek Hracek!

W ostatnim już wpisie, poświęconym ekspozycji, stworzonej z okazji 50. urodzin Teen Age Fashion Model, pokażę Wam wyłącznie lalki stworzone z myślą o dorosłych kolekcjonerach - począwszy od fantazyjnych Barbie w krynolinach, których rozmiary znacznie przekraczają granice rozsądku, po całą plejadę winylowych podobizn znanych i lubianych postaci show-biznesu.

A więc - zaczynamy!

W poprzedniej części prezentowałem zdjęcia gablot, w których znalazły się lalki ubrane w stroje historyczne (a przynajmniej na takich wzorowane) oraz modele przyodziane w ubranka, zakrawające o high fashion.

Niejako kontynuacją tego jest ekspozycja, ukazana na poniższych zdjęciach. Tu jednak głównie rządzi fantazja, która od lat skłania firmę Mattel do tworzenia coraz to wymyślniejszych, haute couture'owych kreacji...

Toy Muzeum Hracek

Jak widać, największą fantazją Barbie - wiecznej singielki, jest ślub! 

Stąd górująca nad całą ekspozycją parada panien młodych, na czele z boską (acz niemalże kiczowatą w swojej barokowości) Empress Bride - piątą w serii lalką, projektu genialnego Boba Mackie, wydaną w roku 1992

Co robi tam Albert Einstein?! Nie mam pojęcia... 

Empress BrideEmpress Bride

Nieco niżej zapomniana, acz wciąż zjawiskowa Gala 40th Anniversary Barbie. Podobno to właśnie tę lalkę, tyle, że ozdobioną kryształami Swarovskiego, z okazji pierwszych urodzin otrzymała córka Beyonce. Przynajmniej tak twierdzi Pudelek... ;)

Gala 40th Anniversary Barbie

Tuż obok, równie spektakularna w swojej formie - Portrait in Taffeta Barbie z roku 1996.

Portrait in Taffeta Barbie

Embassy Waltz Barbie (1999) 

Embassy Waltz Barbie

Ukryta w jednym z rogów gabloty stoi The Peacock Barbie (1998). Po prawej stronie znajduje się MGM Golden Hollywood Barbie (1999), zaś niżej - Winter Splendor Avon Barbie (1998) oraz pochodząca z serii inspirowanej Złotą Erą Hollywood - Steppin' Out Barbie (1999). 

Kolejną gablotę wypełniają już tzw. celebrity dolls. Odnoszę wrażenie, że ekspozycja ta została stworzona bez większego namysłu z tego, co od momentu powstania muzeum trafiło na rynek. Dziwić więc może obecność niezbyt udanych... może ujmę to inaczej - średnio odwzorowanych (!) lalek, mających udawać pomniejsze gwiazdki Disneya...

Jest za to cudowna Starring Barbie doll in King Kong z roku 2002, która niestety po wyjęciu z pudełka traci cały swój dramatyzm. Nie pomaga nawet wielka dłoń potwora, obejmująca ją w pasie... 

Starring Barbie doll in King Kong

Na szczęście Alfred Hitchcock's "The Birds" Barbie (2008) została zaprezentowana wraz z wnętrzem pudełka, które w tym przypadku, według mnie, stanowi nieodłączną część lalki! Obok niej stoi Debbie Harry Barbie (2009), pochodząca z serii Ladies of the 80's Collection oraz nieco przylizana Barbra Streisand Barbie (2009). 

Barbra Streisand Barbie

Ekspozycję zamyka wspaniała Marilyn Monroe Barbie, pochodząca z giftsetu How to Marry A Millionaire (2002), wchodzącego w skład serii Timeless Treasures. Według mnie to najlepsza spośród wszystkich dostępnych na rynku wersji Marilyn! 

Drugi róg witryny zdobi natomiast pierwsza, choć nieco poczochrana Cher (2001), autorstwa Boba Mackie.

W gablocie obok również panuje niemały miszmasz - oprócz celebrity dolls, zaprezentowano tu także serię Barbie Basics Collection 001 oraz szereg lalek z lat 80., ubranych w awangardowe kreacje, wykonane z pianki poliuretanowej, które nigdy nie weszły do produkcji. 

Oprócz nich, swoje miejsce znalazły tu m.in. lalki wzorowane na postaciach Alexis i Krystle, pochodzące z serii Dynasty (2010)...

Winylowa wersja pierwszej dziewczyny Bonda, Honey Ryder, w której rolę wcieliła się Ursula Andress, czyli Dr. No Barbie (2009); trzymający ją za rękę lalek to nikt inny, tylko Sean Connery, wyprodukowany przez firmę Gilbert;

Przecudowana Priscilla Presley, pochodząca z giftsetu Priscilla Barbie and Elvis Doll (2008);

a także Dolly Forever, czyli jedna z trzech Barbie autorstwa Christian Louboutin (2010), sąsiadująca z zapomnianym już Mc Hammerem (1991);

oraz Barbie jako Goldie Hawn (2009), pochodząca z serii The Blonde Ambition.

Ostatnia gablota to istny popkulturowy raj! Zaczynając od niekwestionowanych gwiazd Disneya, takich jak chociażby Śnieżka, przez nastoletnią gwiazdę sceny muzycznej, jaką to, jeszcze jakiś czas temu była Britney Spears; egzemplarze Barbie, stworzone przy współpracy z koncernami The Coca-Cola Company oraz PepsiCo, aż po carying case z lat 60., inspirowaną obrazem "Kompozycja z czerwienią, żółcieniem i błękitem" autorstwa Pieta Mondriana...

Wśród tłumu gwiazd, moją szczególną uwagę - głównie ze względu na swoją nietypowość w budowie ciała, przykuła Rosie O'Donnell, pochodząca z serii Friend of Barbie (1999). 

Elizabeth Taylor Barbie in Father of the Bride (2000)

W gablocie tej nie mogło oczywiście zabraknąć wciąż eksploatowanych przez firmę Mattel lalek wzorowanych na bohaterach filmu "Czarnoksiężnik z Krainy Oz". Ku mojemu zdziwieniu, poza giftsetem Winkie Guard Ken and Winged Monkey (2007), reszta lalek, to produkty innej, nieznanej mi firmy. Zwróćcie szczególną uwagę na Dorotkę i Glindę, które wyglądają, jak przebrane playline Barbie! Widzicie (zauważalne zwłaszcza u Dorotki!) maski na ich twarzach? 

Zbliżając się do końca naszej foto-wycieczki po praskim Muzeum Zabawek Hracek, rzućcie jeszcze okiem na Barbie as Marilyn in the White Dress from The Seven Year Itch (1997), stworzoną w oparciu o headmold Superstar 1976 oraz na opisywanego przez Erynnis Michaela Jacksona, produkcji Street Life, ubranego w replikę stroju z teledysku "Black and white".

Jedyną lalką znajdującą się w tej ekspozycji, która skutecznie odciągnęła moją uwagę od całej reszty, był James Dean — American Legend (2001). Wystarczyło jedno spojrzenie, by ów Ken z widzianej po raz pierwszy na żywo lalki stał się tzw. must have!

Tu także ujrzałem swoje inne lalkowe marzenie -  Barbie jako Glenn Close, a raczej Cruellę De Vil, wyprodukowaną w 1996 roku, jako pierwszą w serii Disney Collector Edition: Great Villain. Czyż w swojej demoniczności nie jest przepiękna?! 

I na koniec, créme de la créme!

Największa ikona współczesnej popkultury - BARBIE! Tym razem bez sławnej twarzy i bez filmowego kostiumu, za to w wersji 40th Anniversary (1999), czyli Barbie świętująca swoje 40. urodziny! U jej stóp leży miniaturowe pudełeczko, w którym kryje się równie miniaturowa Ponytail Barbie #1.

To by było na tyle!

Dziękuję Wam, że zechcieliście wybrać się ze mną w sentymentalną podróż po muzeum Hracek! Pomimo kilku nieścisłości i niedopracowania niektórych elementów wystawy, wizyta ta na długo pozostanie w mojej pamięci! Podejrzewam, że podczas kolejnej podróży do Pragi z przyjemnością zajrzę tam jeszcze raz... ;)

Wam polecam to samo! ;)

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [dollbby] *.cn.net.pl

    takie trochę pomieszane, poplątane ale warte oglądnięcia! Też widzę tu kilka pozycji które są Must Have :D Piekny nowy banerek i wygląd bloga :D
    ps. Maska na twarzy wygląda komicznie. Szkoda, że nie było zbliżenia :D

  • Gość: [lizeek] *.internetdsl.tpnet.pl

    Nowy wygląda bloga mnie zmylił. Myślałam, że zabłądziłam ;)
    Chyba się zepsułam, bo moje serce nie "dygło" na widok żadnej z lalek ;( Może jedynie te w strojach z pianki wydały mi się ciekawe ;) Zawsze lubiłam takie odrzucone pomysły (o ile jest to oryginalny pomysł Mattela, a nie ułańska fantazja kustosza wystawy)
    Ale wycieczki zazdroszczę!
    Królik

  • Gość: [Ania z Doll Second Hand] *.play-internet.pl

    Jest na co popatrzeć. Co prawda niektóre postaci, jak Einstein trochę mnie dziwią, ale szkoda się zastanawiać, co miał na myśli poeta, kiedy wokoło tyle pięknych lalek. Priscilla Presley mnie zachwyciła, jest piękna! A te stroje z pianki, to był naprawdę pomysł Mattela czy czyjaś inwencja???

  • barbiecollector

    Aniu, specjalnie zwróciłem uwagę na opisy w muzeum - poza informacją, że są to awangardowe projekty z lat 80., nic innego się nie dowiedziałem... Podejrzewam, że mogą to być pewnego rodzaju OOAKi, gdyż w Internecie, poza zdjęciami tych samych lalek, próżno szukać jakichkolwiek konkretów dotyczących tej "serii" :/

  • wszystkie_koty_czarne_w_nocy

    Niesamowita kolekcja, trochę jak z muzeum figur woskowych, tylko mniej serio, bo w miniaturze i byle tylko podobna chyba ma być taka lalka do Seana Connery'ego czy Liz Taylor? Z przyjemnością ogląda się :)

© Barbie Collection Blog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci