Menu

Barbie Collection Blog

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o Barbie, ale baliście się zapytać...

Hracek - Toy Museum (2014) (cz. 3)

barbiecollector

Witajcie w przedostatniej części foto-wycieczki po praskim muzeum zabawek Hracek!

Mam nadzieję, że jeszcze nie zanudziłem Was na śmierć? ;)

Dziś przed nami cała MOD Era (1967-1972) i początki lat 70., jeszcze przed nastaniem tzw. ery Barbie Superstar...

A więc - zaczynamy! ;)

Podobnie, jak w przypadku lalek vintage, także i w przypadku MOD Ery twórcy wystawy skupili się na dwóch aspektach historii Barbie - nowinkach i modzie. Pierwsza z gablot, skupiająca się właśnie na nowościach tego okresu, umieszczona została - nie wiedzieć, czemu, między dwoma ekspozycjami vintage. To własnie po prawej stronie poniższego zdjęcia znajduje się gablota, której podstawę stanowi Barbie's Fashion Shop (1963).  

Początki lat 60., jakkolwiek nie byłyby rewolucyjne ze względu na pojawienie się na rynku zabawkarskim samej Barbie, niczym nie dorównują pomysłowości i tempie, z jakim zachodziły zmiany w wizerunku Barbie. W roku 1966 firma Mattel podjęła decyzję o całkowitej metamorfozie Barbie. Zmianie uległa nie tylko (jak do tej pory) fryzura, która od tej pory dawała możliwość przestylizowania, ale także i twarz, która podobno (?!) bez pomocy skalpela odmłodniała. Ciało zaś, pomimo iż pozostało przy pierwotnych, nienaturalnych wymiarach, otrzymało nowe możliwości artykulacyjne. Barbie raz na zawsze porzuciła kanony kobiecego piękna przełomu lat 50. i 60., z dojrzałej kobiety o zalotnym spojrzeniu spod czarnych, winylowych rzęs, stała się rasową, dwudziestokilkuletnią Teen Age Fashion Model. Tylko talia pozostałą ta sama... ;)

Rok później (1967) odświeżona Twist N Turn Barbie zawitała na rynku (na poniższym zdjęciu: dwa egzemplarze w prawym, dolnym rogu). Poza nową fryzurą, dostępną aż w pięciu kolorach, TNT Barbie zaskakiwała również naturalnie wyglądającymi, rootowanymi (wszywanymi) rzęsami, skrętną talią (stąd jej nazwa - "skręć i obróć") i zginanymi w kolanach nogami. A skoro o bendable legs mowa...

Wszystko zaczęło się w roku 1965, jeszcze przed pojawieniem się Twist N Turn Barbie. Pierwszą lalką w historii, która otrzymała nowy typ nóg, wzbogaconych o wewnętrzny mechanizm, odpowiadający za zginanie, była Miss Barbie. Stanowiła ona ciekawe połączenie wymiarów lalki Barbie z rozpowszechnionym już wcześniej patentem zamykanych/otwieranych oczu (sleepy eyes), wykorzystywanym głownie u lalek-niemowląt. Najwidoczniej jednak wprowadzenie dwóch technicznych nowości stanowiło niedosyt dla projektantów firmy Mattel, dlatego też postanowili wykorzystać również i pomysł wprowadzony w roku 1963 u Fashion Queen Barbie - wymienne peruki! Ta niezwykła kombinacja odbiła się nieco na popularności samej Miss Barbie, która ostatecznie nie sprzedawała się najlepiej, gdyż po prostu... przerażała dzieci! Mimo to przetarła ona szlak kolejnym pokoleniom Barbie oraz jej wiernym (lub też nie!) klonom i konkurentkom, u których zginane nogi były niejako synonimem jakości i, często mylnie określanej - oryginalności.

Przyznam, że i mnie Miss Barbie napawała zawsze odrobiną przerażenia - a wszystko za sprawą tych oczu i plastikowej, błyszczącej twarzy, przypominającej nieco maskę. Dopiero, kiedy ujrzałem ją stojącą w muzealnej gablocie, doszedłem do wniosku, że chciałbym kiedyś zobaczyć ją w swojej kolekcji...

Tu także chciałbym powrócić do kwestii, którą poruszyłem w pierwszym wpisie, dotyczącym muzeum zabawek Hracek, a mianowicie - oświetlenia. Na przykładzie Miss Barbie możecie zobaczyć, jak światło potrafi negatywnie wpłynąć na barwę ubranek - nowy frędzlowy czepek, dołączony do Miss Barbie, miał identyczny kolor, co kostium kąpielowy, w który ubrana jest lalka.

Niestety, problem ten dosięgnął wiele ubranek pochodzących z okresu MOD Ery, w której to właśnie żywe (i niezwykle podatne na blaknięcie) kolory były na topie! To, co widzicie na niektórych zdjęciach, nie oddaje niestety obrazu rzeczywistości, ponieważ ze względu na słabe oświetlenie i jakość niektórych zdjęć, musiałem wyciągać kolory za pomocą programu graficznego...

Zatrzymując się jeszcze na chwilę w temacie blaknięcia tkanin, odbarwień winylu i całej tej szeroko pojętej samoistnej biodegradacji lalek Barbie - czy zwróciliście uwagę na to, że praktycznie żadna z lalek nie ma w uszach kolczyków?! Miałem o tym wspomnieć w poprzednim wpisie, ale jakoś mi to umknęło w szale twórczym. Jakkolwiek by to zaburzało odbiór konkretnych egzemplarzy, pozbawionych niejako kompletności "stroju", uważam pozbycie się metalowej biżuterii za niezwykle trafny pomysł! Nie chcę nawet wiedzieć, ile z tych lalek cierpiałoby w tym momencie na tzw. efekt zielonego ucha?!

Kolejną nowością MOD Ery, poza nowinkami techniczno-artkulacyjnymi, było pojawienie się szeregu nowych przyjaciółek Barbie, które skutecznie zepchnęły na dalszy plan jedyną przyjaciółkę od serca - Midge. W roku 1966 na rynek zawitała Francie - kuzynka Barbie. 

Francie dostępna była w dwóch wariantach kolorystycznych - blonde i brunette. Pomimo tego, iż zadebiutowała w momencie, kiedy to jej starsza kuzynka mogła już zginać nogi i skręcać się w talii, pierwsza wersja - Straight Leg Francie, nie miała możliwości zginania nóg (na zdjęciu poniżej: w środku, ubrana w dwuczęściowy kostium). Dopiero drugi wypust został wyposażony w bendable legs, natomiast trzeci doczekał się skrętnej talii (Twist N Turn Francie). Co ciekawe, wszystkie te wariacje powstały w roku 1966!

Z racji tego, że Francie była nieco niższa i hm... nie tak dojrzała w strategicznych miejscach, co Barbie, otrzymała nie tylko własną garderobę, ale także i własną przyjaciółkę, z którą mogła się tą garderobą dzielić. Casey (na zdjęciu poniżej) dostępna była na rynku w latach 1967-1970.

W roku 1967 powstała Standard Barbie Doll, której ciało jest bezskrętną w talii wariacją ciała Twist N Turn 1966, spotykaną zarówno z prostymi, plastikowymi nogami (straight legs), jak i zginanymi (bendable legs). Była ona tańszą wersją samej siebie, stworzoną na potrzeby mniej zamożnych klientów. Na poniższym zdjęciu - pierwsza po stronie lewej to Blonde Standard Barbie z roku 1969, tuż za nią - Brunetka z roku 1967. 

Początek lat 70. przyniósł kolejne zmiany w ciele Barbie. Tym razem firma Mattel postawiła na innowacyjność i zamiast stopniowo wprowadzać kolejne rozwiązania techniczne, niemalże zmieniła całe ciało! Tak w roku 1970 powstała w pełni artykułowana Dramatic New Living Barbie. Oprócz zmodyfikowanej skrętnej talii i zginanych nóg, Barbie otrzymała także zginane w łokciach ręce, o ruchomych nadgarstkach oraz nowy typ mocowania głowy, dzięki któremu ta poruszać się mogła pod różnym kątem (a nie, jak do tej pory - prawo/lewo)!

W roku 1970 na rynek zawitała także jedna z nowych przyjaciółek Barbie - Jamie (na zdjęciu poniżej: po lewej stronie). Jej wyjątkowość polegała na tym, że jako pierwsza w historii potrafiła... chodzić! Co prawda dostępna była tylko i wyłącznie w sieci sklepów Sears, ale za to doczekała się aż trzech wersji - standardowej oraz dwóch gift setów Furry Friends (1970) i Strollin in Style (1972), a także sygnowanych swoim imieniem tzw. carying casesJamie's Studio Apartment Case (1971) oraz Jamie's Party Penthouse (1971). 

Dwa lata wcześniej, w roku 1968, prosto z Wielkiej Brytanii, by zasilić grono przyjaciół Barbie, przybyła Stacey (blondynka i ruda w centralnej części poniższego zdjęcia). W przeciągu zaledwie trzech lat kariery, na rynku pojawiły się aż trzy wersje Twist N Turn Stacey oraz dwie Talking Stacey, każda z nich natomiast stanowi niezwykły kąsek dla dzisiejszych kolekcjonerów lalek vintage i MOD. 

Tuż za Stacey stoją także dwie Flip Hair Twist N Turn Barbie - Brunette oraz Blonde, prezentujący nowy, odświeżony look Barbie z roku 1969. Fryzura z podwiniętymi końcówkami wzorowana była na uczesaniu aktorki Marlo Thomas, wcielającej się w główną postać amerykańskiego serialu "That Girl".

Ostatnią (a było ich jeszcze kilka!) z innowacji MOD Ery, zaprezentowaną w tej gablocie jest Talking Barbie (1968-1971). Co ciekawe, jako jedna z niewielu (o ile nie jedyna?!), zaprezentowana została w stanie NRFB! Obok jej angielska przyjaciółka - Talking Stacey (1969), zaś przed nią Talking Ken (1969), prezentujący sznureczek, za pomocą którego uruchamiało się mechanizm mówiący.

Nie wiedzieć czemu, wszystkie te zginające nogi i skręcające talie lalki, będące reprezentacją drugiej połowy lat 60. i początków lat 70., dzielą gablotę z lalkami vintage, prezentującymi zestaw Barbie & Skipper School z roku 1965?!

Tu także zaprezentowano Todda, młodszego krewnego Barbie i Skipper oraz... jego przyjaciółkę - Chris. No własnie, czemu nie Tutti? Czy bliźniacze rodzeństwo nie powinno leżeć obok siebie?

Dość o zmianach, nowościach, krewnych i przyjaciołach! Pora przyjrzeć się wspaniałej i kolorowej modzie drugiej połowy lat 60.!

Zastanawia mnie tylko, co u licha robi tu pomniejszona fotokopia Barbie Superstar (na rynku od roku 1977), widzianej oczyma Andy'ego Warhola, namalowana w latach 80.?!

Wracając jeszcze na chwilę do nowości, wprowadzonych na rynek w okresie panowania MOD Ery. W roku 1968 z taśm produkcyjnych zjechała pierwsza czarnoskóra przyjaciółka Barbie - Talking Christie. Pierwsza - oficjalnie. Nieoficjalnie, rok wcześniej na sklepowe półki trafiła Black Francie, która, ponieważ stworzona została w oparciu o standardowy, "biały" headmold, nieposiadający cech charakterystycznych dla rasy Afroamerykańskiej, została uznana za przejaw rasizmu ze strony firmy Mattel, w efekcie czego błyskawicznie wycofano ją z produkcji. 

Na zdjęciu poniżej znajduje się czwarta z kolei wersja Christie - Sunset Malibu, wydawana w latach 1973-1977.

Podczas prawie dwugodzinnego pobytu w muzeum Hracek, największą frajdę, oprócz oczywiście podziwiania całej wystawy, sprawiło mi dzielenie się swoją wiedzą z moją towarzyszką podróży - Joanną. Dzięki niej mogłem także spojrzeć na ekspozycję oczami osoby totalnie nielalkowej, dla której coś albo było ładne, albo interesujące, albo najzwyczajniej w świecie brzydkie. Jedną z lalek, która szczególnie przykuła uwagę mojej przyjaciółki, wywołując tym samym uśmiech na jej twarzy była Francie ubrana w przeciwdeszczowy zestaw Clear Out z roku 1967.

Ostatnią przyjaciółką Barbie, pochodzącą z MOD Ery, o której warto wspomnieć, jest Julia. Lalka ta, obok Twiggy (1967) oraz Truly Scrumptious Barbie (1969), była jedną z pierwszych tzw. celebrity Barbie doll. Stworzona na bazie headmoldu Christie (1965) lalka, wzorowana była na nagrodzonej Złotym Globem aktorce Diahann Carroll, odgrywającej tytułową rolę w popularnym w latach 60. amerykańskim serialu "Julia". Przełomowość produkcji polegała na ukazaniu wychowującej samotnie dziecko Afro Amerykanki w niestereotypowej roli pielęgniarki.

Sama lalka, pozbawiona oryginalnego outfitu, na który składał się strój pielęgniarki, w niczym, poza oczywiście kolorem skóry, nie przypomina Diahann Carroll. Co ciekawe, oryginalnie lalki te miały brązowe włosy, które z czasem, w wyniku utlenienia się tworzywa, przybrały kolor rudo-czerwony.

Julia wydana została w dwóch wersjach - Twist N Turn Julia (1969) oraz Talking Julia (1969-1971). W roku 2009, z okazji 50. urodzin Barbie, stworzona została natomiast reprodukcja wersji Twist N Turn. Na poniższym zdjęciu znajduje się pierwsza wersja Julii - Twist N Turn, niestety - bez oryginalnego stroju... Szkoda, że nie zaprezentowano jej w filmowym kostiumie w gablocie z innymi lalkami celebrity...

Ciekawym przerywnikiem w wystawie lalek Barbie jest gablota, prezentująca inną niezwykle popularną w latach 60. lalkę - G.I. Joe (a może powinienem napisać - action figure?!), produkowaną przez firmę Hasbro, będącą chłopięcym odpowiednikiem Barbie. Poza zaprezentowanymi lalkami, moją uwagę przykuła także wielość i różnorodność akcesoriów produkowanych dla G.I. Joe, tak dalece odbiegających od małych i ślicznych dodatków Barbie. Kajdanki, okulary z brodą czy maska, przywodząca na myśl postać Fantomasa... Aż sam chciałbym pobawić się G.I. Joe!

Wracając jednak do Barbie...

Gablotę zamykającą prezentację lalek MOD stanowi ekspozycja tego, co wypuszczono na rynek pod logiem Mattela w latach 70. W przeciwieństwie do reszty wystawy, w jednej przestrzeni połączono ze sobą nowości i modę, co, według mnie, dało nieco chaotyczny efekt końcowy...

Główną i najliczniejszą reprezentację początków lat 70. stanowią członkowie pierwszej plażowej serii - Sunset Malibu. Zapoczątkowana w roku 1971 linia dała początek kolejnym, produkowanym do dziś nieco tańszym acz niezwykle dzięki temu popularnym seriom plażowym, obfitującym w wielość postaci. 

Pojawienie się serii Sunset Malibu było także przełomowe ze względu na twarz, z jaką na rynku pojawiła się Barbie! Po raz pierwszy w historii (a było takich "razy" jeszcze kilka!), do produkcji Barbie wykorzystano headmold stworzony z myślą o jej przyjaciółce, a nie formę przeznaczoną stricte dla samej Barbie. Tak oto, odświeżona i przesadnie opalona Sunset Malibu Barbie przeszła do historii z twarzą Stacey 1965.

Podobne zawirowanie produkcyjno-wizerunkowe miało miejsce w przypadku kuzynki Barbie - Francie. Także i ona, w wersji Sunset Malibu (1971), otrzymała twarz w spadku po swojej najlepszej przyjaciółce - Casey. Najwidoczniej roześmiana buźka bardziej pasowała do image'u opalonej, cieszącej się życiem nastolatki... W przeciwieństwie do produkowanych wcześniej Francie, wersja Sunset Malibu oprócz prostych blond włosów, zmieniła także kolor oczu (z brązowych na niebieskie) oraz pozbyła się rootowanych rzęs.

Kolejną nowością roku 1971 była artykułowana Living Barbie. Co ciekawe, otrzymała ona ten sam numer, co wydana rok wcześniej Dramatic New Living Barbie, ponieważ, poza skróconą nazwą i innym strojem, lalki te były identyczne! 

Na zdjęciu poniżej, pomimo iż opisana jako właśnie Living Barbie (z błędną datą!), znajduje się hybryda, będąca połączeniem głowy Dramatic New Living/Living Barbie (1970/1971) i ciała wydanej w roku 1972 Busy Barbie, której dłonie wyposażono w ruchomy (otwierany/zamykany) kciuk, dzięki któremu lalka mogła chwytać i utrzymać drobne przedmioty.

Rok 1974 był dla Barbie rokiem szczególnym. Wówczas to, wyprodukowana w roku 1959 lalka, skończyła 16 lat! Z tej okazji firma Mattel wypuściła na rynek Sweet Sixteen Barbie (1974-1975), która, w będącej wówczas szczytem mody sukience, utrzymanej w konwencji kostiumów z serialu "Domek na prerii" i z nową, postrzępioną grzywką, miała świętować swoje szesnaste urodziny. 

Nawiasem mówiąc, Sweet Sixteen Barbie jest jedną z tych lalek, która czeka na swoje blogowe pięć minut w niemiłosiernie długiej kolejce, jaka stworzyła się przez prezentację zdjęć z muzeum Hracek... ;)

Dwa lata wcześniej, w roku 1972, firma Mattel wykorzystała mechanizm chodzący, zaprezentowany po raz pierwszy u Walking Jamie (1970). Wzbogaciwszy go o dodatkowy mechanizm, odpowiedzialny za dodatkowe ruchy głowy i rąk, stworzyła Walk Lively Barbie, jej przyjaciółkę Steffie oraz chłopaka - Kena. Ustawione na dołączonym do lalkek podeście, mogły wykonywać ruchy przypominające ruch chodzącego człowieka - "stawiając" kroki, poruszały tym samym rękoma (przeciwnie do ruchu nóg) oraz głową (zgodnie z ruchem nóg).

Inną ruchową umiejętnością odznaczała się seria Live Action, wydana w roku 1971. Wchodzące w skład lalki - Barbie, Ken, Afro Amerykanka Christie i nowa przyjaciółka w paczce - P.J., dzięki wbudowanemu mechanizmowi i dołączonym do nich stojakom, mogły imitować taneczne ruchy (raczej trzepanie) gwiazd hipisowskiej sceny muzycznej.

Tyle na dziś!

W kolejnym, ostatnim już wpisie, czeka nas szybka wyprawa przez lata 80. i 90. Później zajrzymy do krainy marzeń i snów - począwszy od wymyślnych, bogato zdobionych sukni lalek typowo kolekcjonerskich, przez liczne grono lalek celebrity, na serii Basics, będącej reprezentacją dzisiejszych czasów skończywszy...

Do zobaczenia! ;)

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [dollbby] *.cn.net.pl

    uwielbiam ogladać te zdjęcia. Choć fakt blędy które zauważasz są dość irytujące dla osób które mają pojęcie... choć może nie tyle irytujące co dość zauważalne. :)
    Ah jakbym chciał miec te lalki <3

© Barbie Collection Blog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci